Kontrowersyjna zmiana słów Zofii Nałkowskiej

Kolejna rocznica powstania w warszawskim getcie przyniosła zaskakujące wpisy. IPN chcąc upamiętnić tamte wydarzenia dokonał manipulacji słów stanowiących motto „Medalionów”. Takie działanie jest jest wypaczaniem historii i znaczenia słów autorki.

Czytaj więcej na https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-ludzie-niemcy-ludziom-zgotowali-ten-los-ipn-poprawil-cytat-z,nId,2946491#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

„Żadnemu, nawet najsilniejszemu kierownictwu obozu nie udałoby się utrzymać w karbach tysięcy więźniów i kierować nimi, gdyby nie przychodziły mu z pomocą wzajemne antagonizmy więźniów” — wyjaśniał po wojnie komendant Auschwitz Rudolf Höss. Była to prawda: żaden obóz koncentracyjny nie mógłby funkcjonować, gdyby część więźniów nie współpracowała z Niemcami, kontrolując i zastraszając współosadzonych”.

Kim byli kapo?https://ciekawostkihistoryczne.pl/2018/04/15/bez-nich-obozy-koncentracyjne-nie-moglyby-funkcjonowac-kim-byli-kapo/

Warto wiedzieć

Projekt stworzenia w Oświęcimiu obozu koncentracyjnego zrodził się w Urzędzie Wyższego Dowódcy SS i Policji we Wrocławiu, na którego czele stał Gruppenfuehrer SS Erich von dem Bach-Zelewski. Z projektem wystąpił jeszcze pod koniec 1939 r. podległy mu inspektor policji bezpieczeństwa i służby bezpieczeństwa Oberfuehrer SS Arpad Wigand.https://dzieje.pl/aktualnosci/geneza-i-powstanie-kl-auschwitz

Nigdy nie zapomnimy

Obrazek

Smutek, przygnębienie i niedowierzania to uczucia, które towarzyszą nam, kiedy mamy w pamięci ofiary obozów koncentracyjnych. Zdjęcia, dokumentujące tamte czasy pokazują, jak okrutny i bezwzględny potrafi być człowiek. Jakie instynkty kierowały hitlerowcami?

Mijanie się z prawdą

W artykule “Ausburger Algemeine” przedstawiono historię augsburskiej gminy żydowskiej od 1917 do 1985 r. We fragmencie o latach okupacji niemieckiej pojawiła się informacja, że w 1942 r. kilkudziesięciu członków społeczności deportowano do obozu Theresienstadt w okupowanych Czechach oraz… do “polskich obozów zagłady”.

Po interwencji rzecznika prasowego polskiej ambasady w Berlinie Dariusza Pawłosia pojawiło sie sprostowanie w formie adnotacji „We wcześniejszej wersji  fałszywie napisaliśmy o deportacji do “polskich obozów zagłady”. Były to oczywiście niemieckie nazistowskie obozy zagłady na terenie Polski. Przepraszamy za ten godny pożałowania błąd”.https://cozahistoria.pl/znowu-napisali-o-polskich-obozach-zaglady-polska-ambasada-zapowiada-interwencje/

Jak długo jeszcze będzie w świadomości wielu społeczeństw funkcjonowało nazewnictwo niezgodne z prawdą?

Ocalić od zapomnienia…

Strona, która została stworzona dla upamiętnienia postaci Antoniego Dyśka jest również stroną mającą ocalić od zapomnienia informacje na temat ludobójstwa z okresu II wojny światowej. Ma uświadamiać nam i przyszłym pokoleniom jak wiele zła może wyrządzić człowiek. Mówiąc słowami Nałkowskiej to “Ludzie ludziom zgotowali ten los” i przed powtórzeniem podobnej sytuacji należy ciągle ostrzegać. Aby ostrzegać, trzeba pamiętać, żeby pamiętać, trzeba działać.

Dyrektor Muzeum Auschwitz -Birkenau zwrócił się z apelem do niemieckiej i austriackiej opinii publicznej o przekazywanie dokumentów, zdjęć, prywatnych listów, czy jakichkolwiek innych materiałów związanych z załogą SS niemieckiego nazistowskiego obozu Auschwitz. „Bez pełniejszej analizy i bez zrozumienia motywacji oraz mentalności sprawców, nasze starania o mądre ostrzeganie przyszłych pokoleń pozostaną jedynie intuicyjne. Dziś prosimy o pomoc!” – czytamy.

Autorzy strony zppw-auschwitz.pl podpisują się pod tym apelem, wierząc mocno w to, iż nie tylko społeczność niemiecka i austriacka, ale również polska, pragną zachować
i przekazać przyszłym pokoleniom wszelkie dokumenty na temat zbrodni nazistowskich.

W związku z tym, autorzy wymienionej strony zwracają się z prośbą do Polaków, którzy wśród najbliższych, znajomych mają osoby zamordowane w obozach koncentracyjnych o przekazywanie na naszą stronę wszelkich dokumentów i informacji świadczących
o dokonanych zbrodniach.

Z doświadczenia wiemy, iż w wielu domach można znaleźć dokumenty, przesłane
z obozów koncentracyjnych z informacją o śmierci członka rodziny, czy może
o rekompensacie za jego śmierć. Zdajemy sobie sprawę jak ważne są to dokumenty dla rodziny zamordowanego, jednak bez ich upublicznienia pamięć o wielu męczeńskich śmierciach nie będzie istnieć.

Osoby, które razem z nami zechcą budować symboliczny “pomnik” w postaci strony poświęconej ofiarom obozów koncentracyjnych prosimy o kontakt  poprzez adres strony lub telefonicznie: 572 154 289